Gazeta codzienna

Sztuka. Kultura. Nauka.

* * *
Merkuriusz Polski dzieje wszystkiego świata w sobie zamykający dla informacji pospolitej. Od 3 stycznia 1661.
wtorek, 26 Maj, 2020 - 18:57

Radagajs atakuje Imperium Rzymskie. Lata 405/ 406 n.e.

sob., 02/11/2013 - 09:42
Radagajs był herulskim, wandalskim królem, pradopodobnie deifikowanym przez pogan i czczonym później jako bóg Radegast. W roku 405 jego armia sforsowała rzekę Dunaj i najechała Cesarstwo zachodniorzymskie, kierując się w stronę Italii. Pojawienie się barbarzyńców na południe od Alp spowodowało panikę wśród Rzymian- Radagajs nie był arianinem jak Alaryk, a jego wojownicy nie trzymali się uznanych wówczas metod prowadzenia wojny, ale rabowali i plądrowali po drodze. Armia Radagajsa bawiła na Półwyspie Apenińskim dobre pół roku. Po przekroczeniu Apeninów najeźdżcy oblegali dobrze umocnione miasto Florencja.
 
Ryc. Plądrowanie Rzymu w roku 410, zaledwie 4 lata po najeździe Radagajsa, cc wikimedia
 
Stylichon - również pół- Wandal, naczelny dowódca armii, faktycznie rządzący państwem w imieniu cesarza Honoriusza od czasu jego koronacji padł ofiara oskarżeń o nieudolność. Chcąc ratowować półwysep i swoje dobre imię zdecydował się na sprowadzenie z Galii legionów, które osłaniały granicę na Renie. Z ich pomocą udało mu się rozgromić armię Radagaisa podczas oblężenia miasta i zmusić jej niedobitki do ucieczki za Dunaj. Wódz niefortunnej wyprawy poniósł śmieć po przegranej bitwie podczas oblężenia Florencji w roku 406 n.e. Radagaisus został stracony 23 sierpnia 406 po przegranej bitwie pod florenckim wzgórzem Faesulae (Fiesole). Pogański krół przeżył bitwę, ale kilka dni po niej został stracony z polecenia Stichilo. Wziętym do niewoli jeńcom Stylichon darował życie za cenę wstąpienia do armii zachodniorzymskiej. Resztę- ok. 80 tysięcy osób- sprzedano jako niewolników.
 
Konsekwencje najazdu
Bezpośrednim następstwem najazdu Radagaisa było poważne osłabienie granicy rzymskiej na Renie, gdyż po ściągnięciu stamtąd galijskich, pozostawiono obronę tylko sprzymierzonym Frankom, którzy okazali się niewystarczającą przeszkodą dla nowych najeźdźców. W efekcie tego 31 stycznia 406 r. doszło do przerwania granicy na Renie. Całą Galię zalali Wandalowie, Alanowie, i Swebowie (Swewowie) do których później dołączyli Burgundowie. Jednocześnie z Brytanii na kontynent przybył uzurpator Konstantyn III (407-411), którego poparła ludność Galii widząc w nim wybawcę przed barbarzyńcami, a u wrót Italii stanął, ze swym ludem, król Wizygotów Alaryk I.

Powyższe wydarzenia spowodowały, że rządca cesarstwa Zachodniego Stylichon oskarżony o rzekome sprowadzenie barbarzyńców i planowanie uzurpacji został stracony w 408 r. Poniższe opisy dokumentują, jak traktowano Wandalów (możliwe że etnicznych Słowian) w cesarstwie o dominującej religii chrześcijańskiej:

Orozjusz, ''Historia adversus paganos'', VII 38:

''Komes Stylichon rodem był z tchórzliwego, chciwego, perfidnego i podstępnego ludu Wandalów. Niewiele sobie ceniąc to, że jest wodzem cesarza, usiłował wszelkim sposobem wynieść na tron swego syna Eucheriusza; a wielu ludzi twierdzi, że ten już jako chłopiec i człowiek prywatny planował prześladowanie chrześcijan. Otóż Stilichon wybrał sobie Alaryka i cały lud Gotów, aby wyniszczyć i terroryzować państwo. Błagali oni pokornie i po prostu tylko o pokój i jakiekolwiek siedziby, on natomiast wspierał ich tajnym sojuszem, oficjalnie niby to odmawiając zarówno wojny, jak i pokoju. A poza tym wręcz wzywał do walki inne ludy, które miały ogromne siły i zasoby. Są to właśnie te ludy, które obecnie ciemiężą prowincje Galii i Hiszpanii, a więc Alanowie, Swebowie, Wandalowie i Burgundowie – wszyscy porwani tym samym pędem. Pobudził je do wojny, gdy tylko usunął strach przed imieniem rzymskim. Pragnął, aby forsowały brzegi Renu i uderzyły na Galię. Nieszczęśnik, był przekonany, że groza tych okoliczności pozwoli mu wydrzeć władzę cesarzowi-zięciowi i przekazać własnemu synowi, a później da się równie łatwo powstrzymać barbarzyńskie ludy, jak je poruszył. Toteż gdy objawiono cesarzowi Honoriuszowi i wojsku obraz zbrodni tak straszliwych, doszło do jakże słusznego wzburzenia wśród żołnierzy. Stilichon został zabity; człowiek, który chciał we krwi utopić cały rodzaj ludzki po to tylko, aby jednego chłopca przyodziać purpurą! Zabito też Eucheriusza; ten znowu w celu zjednania sobie przychylności pogan groził, że początki swego panowania uświetni restaurowaniem świątyń bogów oraz burzeniem kościołów. Wespół z nim ukarano też garstkę tych, co wspomagali wielki spisek. I tak to udało się wyzwolić i pomścić kościoły Chrystusa wraz z pobożnym cesarzem, każąc tylko nieliczne osoby”.

(Cyt. za Aleksander Krawczuk, Upadek Rzymu. Księga wojen, Ossolineum 1978, s. 62-63)

Klaudiusz Rutiliusz Nomantius, Przeciw Stilichonowi:

:"Tym bardziej Stilichona okropna zbrodnia boli:

Państwa tajemnice wydał zdrajca wrogowi!

Do rodu rzymian piął się, w sprawy jego się wciskał

I w szale dno ze szczytem zmieszał, gdy go pozyskał.

Z jakim strachem się starał, aby strachem napawać:

Barbarzyńców do Lacjum wpuścił, by krwią przerażać.

W bezbronne łono matki wwiódł zbrojną siłę wroga.

Podstępem zgoła jawnym miażdżącą klęskę knował. (…)

Stilichon chciał wiecznego państwa zniszczyć rękojmie

I spruć jednym zamachem przędzy bogactwo hojne.

Niechaj męka Nerona zgaśnie na dnie Tartaru,

A cień jeszcze smutniejszy niech Styksu dozna żaru!(…)"

(przeł. S. Gzella, [w:] „Meander” R. 34 (1979), s. 436)

Opr. A. Fularz na podst. Wikipedii

  • Paweł Diakon, Historia rzymska, Historia Longobardów, przeł., wstępem i komentarzem opatrzył Ignacy Lewandowski, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1995.
  • Zosimos, Nowa historia, przeł. z języka greckiego Helena Cichocka, wstęp, bibliografia i komentarz Ewa Wipszycka, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1993, V 26.
  • Peter Heather, Upadek Cesarstwa Rzymskiego, przeł. Janusz Szczepański, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2007, s. 230-231 i 240-242.
  • Marcin Pawlak, Konflikty Rzymian z barbarzyńcami nad Renem w latach 365-425, [w:] „Barbarzyńcy u bram imperium”, pod red. Stanisława Turleja, z serii: „mediterraneum” T. IV, Towarzystwo Wydawnicze „Historia Iagellonica”, Kraków 2007, s. 77-79.
  • Jerzy Strzelczyk, Goci – rzeczywistość a legenda, PIW, Warszawa 1984.
  • Herwig Wolfram, Historia Gotów, przeł. Renata Darda-Staab, Irena Dębek, Krystyna Berger, z serii: „Narody i Cywilizacje”, Dom Wydawniczy Bellona, Wydawnictwo MARABUT, Warszawa-Gdańsk 2003, s. 196-198.
  • Marek Wilczyński, Germanie w służbie zachodniorzymskiej w V w. n.e. Studium historyczno-prosopograficzne, Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej, Kraków 2001, s.115-161 i 333-387.
  • http://www.northvegr.org/secondary%20sources/germanic%20studies/guthones/011.html

Geschichte des grossherzogthums Hessen, Tom 2 Autorzy Johann Ernst Christian Schmidt